Roberto Mancini, były menedżer Manchester City, odniósł się do zarzutów dotyczących nieprawidłowości finansowych w angielskim klubie. W centrum uwagi znalazła się kwestia tzw. „podwójnego kontraktu”, który miał być wykorzystywany do dodatkowego wynagradzania włoskiego trenera za prace doradcze w okresie, gdy prowadził drużynę do pierwszego od 50 lat tytułu mistrza Anglii w sezonie 2011-12.
Kontrowersyjne umowy w cieniu śledztwa Premier League
Sprawa, która może okazać się jednym z największych skandali w historii angielskiej piłki nożnej, nabrała tempa po orzeczeniu Premier League dotyczącym naruszeń zasad finansowych przez Manchester City. Choć klub konsekwentnie odpiera zarzuty, publiczne wypowiedzi Manciniego rzucają nowe światło na mechanizmy, które mogły być stosowane w tamtym czasie.
Włoski szkoleniowiec, obecnie odpowiadający za wyniki reprezentacji Włoch, w swoich wypowiedziach sugerował, że kwestia dodatkowej umowy nie stanowi dla niego problemu. Jego komentarze pojawiają się w momencie, gdy Manchester City mierzy się z bezprecedensową presją ze strony władz ligi, a cała sytuacja stawia pod znakiem zapytania przejrzystość działań finansowych klubu w minionej dekadzie.
Konsekwencje dla wizerunku klubu
Dla kibiców „The Citizens” okres pracy Manciniego kojarzy się z przełomem i budową potęgi, która dominuje w Premier League. Obecne doniesienia o niejasnościach w kontraktach doradczych mogą jednak rzucić cień na te osiągnięcia. Władze ligi badają, czy takie praktyki nie służyły omijaniu przepisów o finansowym fair play, co w przypadku potwierdzenia winy może skutkować surowymi sankcjami dla klubu.
Sytuacja pozostaje rozwojowa, a stanowisko Manciniego, który publicznie bronił uczciwości klubu w kontekście toczącego się postępowania, stanowi ważny element układanki, którą próbują rozwiązać śledczy Premier League.
Źródło: The Guardian
Zdjęcie: Roberto Mancini with the Premier League trophy he won with Manchester City in 2012. Photograph: Peter Byrne/PA, źródło: theguardian.com

Napięta atmosfera w Paryżu: studenci wychodzą na ulice
Francja w ogniu protestów: Uczniowie i nauczyciele domagają się zmian w edukacji
Zmasowany atak dronów na Rosję. Moskwa donosi o rekordowej skali operacji
Smog nad torem F1 w Singapurze. Kierowcy w niebezpiecznej chmurze dymu
Fala protestów we Francji: 250 tysięcy uczniów na ulicach i oskarżenia o brutalność policji
Nowy rejestr podważa mity o brytyjskim bogactwie. Związki z niewolnictwem są głębsze, niż sądzono 