Menu

Najnowsze wiadomości

Cień Cornell. Czy ruch #MeToo zawiódł w amerykańskich kampusach?

Cień Cornell. Czy ruch #MeToo zawiódł w amerykańskich kampusach?

Robert Malisz 3 tygodnie temu
Materiał przygotowany z wykorzystaniem AI. Zgłoś błąd.

Początek roku akademickiego w Stanach Zjednoczonych bywa nazywany przez aktywistów „czerwoną strefą”. To okres między szóstym a dziesiątym tygodniem semestru, kiedy imprezy w bractwach studenckich i lokalnych barach stają się codziennością. Statystyki są bezlitosne: w tym czasie dochodzi do ponad 50% wszystkich napaści seksualnych na amerykańskich uczelniach. Sprawa, która wstrząsnęła Uniwersytetem Cornell w październiku 2024 roku, stała się symbolem szerszego problemu.

Kryzys zaufania do instytucji

Zarówno władze uczelni, jak i lokalna policja stanęły w obliczu fali krytyki za sposób, w jaki prowadzone jest dochodzenie w sprawie domniemanego gwałtu zbiorowego. Wiele osób wskazuje na głębokie rozczarowanie działaniami organów ścigania i administracji uniwersyteckiej, które w opinii studentek powielają schematy znane sprzed lat. Sytuacja ta wywołała dyskusję o skuteczności ruchu #MeToo w środowiskach akademickich.

#MeToo w obliczu porażki

Mimo lat nagłaśniania problemu przemocy seksualnej, ofiary nadal czują się osamotnione w walce o sprawiedliwość. Krytycy wskazują na wszechobecny cynizm i smutek, które towarzyszą kolejnym doniesieniom o napaściach. W przypadku Cornell, sposób zabezpieczenia dowodów oraz komunikacja kryzysowa instytucji wywołały pytania o to, czy uniwersytety są w stanie zapewnić realne bezpieczeństwo swoim studentkom, czy jedynie bronią własnego wizerunku w obliczu skandali.

Problem systemowy

Sprawa Cornell nie jest odosobnionym incydentem, lecz sygnałem ostrzegawczym. Eksperci zajmujący się bezpieczeństwem studentów podkreślają, że kultura „czerwonej strefy” wymaga głębokich zmian systemowych, a nie tylko reaktywnych działań po fakcie. Brak zaufania do procedur zgłaszania nadużyć sprawia, że wiele ofiar rezygnuje z szukania pomocy, co utrwala kulturę milczenia i bezkarności sprawców.

Źródło: The Guardian

Zdjęcie: źródło: theguardian.com

– Reklama –
Baner
Zostaw odpowiedź

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

– Reklama –