Mariusz i Anna Lubczyńscy z Lądka-Zdroju, wraz z dwójką dzieci, Julią i Dorianem, rozpoczęli trudny proces odbudowy swojego życia po tragicznych wydarzeniach z września 2024 roku. Ich 26-metrowe mieszkanie zostało doszczętnie zniszczone przez żywioł, gdy w wyniku pęknięcia tamy w Stroniu Śląskim rzeka Biała Lądecka wystąpiła z brzegów, sięgając sufitu lokalu.
Szybka mobilizacja mediów i lokalnej społeczności
Rodzina, która 15 września 2024 roku musiała uciekać z domu, zostawiając cały dobytek, otrzymała wsparcie od grupy medialnej Murator, Super Expressu oraz Radia ESKA. Wspólna inicjatywa tych redakcji ma na celu nie tylko nagłośnienie dramatu Lubczyńskich, ale przede wszystkim realną pomoc w przywróceniu ich domu do stanu używalności.
Prace remontowe ruszyły natychmiast po ustąpieniu wody, która zniszczyła niemal wszystko, co znajdowało się wewnątrz mieszkania. Dzięki zaangażowaniu mediów i wsparciu darczyńców, rodzina zyskuje szansę na szybszy powrót do normalności, choć skala zniszczeń w regionie pozostaje ogromna.
Wyzwania po powodzi w Lądku-Zdroju
Przypadek rodziny Lubczyńskich jest jednym z wielu dramatów, jakie rozegrały się w trakcie wrześniowej powodzi. Utrata dachu nad głową w tak krótkim czasie zmusiła poszkodowanych do walki o podstawowe potrzeby bytowe. Odbudowa mieszkania o powierzchni 26 metrów kwadratowych jest obecnie priorytetem, a postępy prac są na bieżąco monitorowane przez zaangażowane w akcję redakcje, co pozwala na koordynację dalszych działań pomocowych.
Źródło: muratordom.pl


Malowanie drewna jesienią: kiedy jeszcze warto, a kiedy lepiej odpuścić?
Ceny brykietu szybują w górę. Sprawdzamy, ile zapłacisz za opał przed zimą
Dlaczego październik to najlepszy moment na sadzenie drzew i krzewów?
Miliard złotych na magazyny energii: rusza nabór wniosków w programie NFOŚiGW
Remont u sąsiada a prawo do Twojej działki: Kiedy musisz wyrazić zgodę?
Metamorfoza kostki z lat 60.: jak powiększyć przestrzeń bez wyburzania całego domu 