Użytkownicy mobilnych systemów ostrzegania w Ukrainie i Rosji otrzymali fałszywe powiadomienia o zagrożeniu. Incydent, w ramach którego mieszkańcy Ukrainy byli informowani o rzekomym nadchodzącym ataku nuklearnym, jest kolejnym przykładem wykorzystania infrastruktury cyfrowej do siania dezinformacji w czasie trwającego konfliktu.
Władze obu krajów potwierdziły, że doszło do naruszenia bezpieczeństwa aplikacji służących do przesyłania alertów o sytuacjach kryzysowych. W przypadku Rosji, przedstawiciele Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych przyznali, że hakerzy uzyskali dostęp do ich oficjalnej aplikacji mobilnej. W efekcie za pośrednictwem systemu rozesłano fałszywe komunikaty ostrzegawcze.
Cyfrowe systemy ostrzegania jako cel
Aplikacje tego typu mają kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa publicznego, dostarczając obywatelom informacji o nalotach czy innych niebezpieczeństwach w czasie rzeczywistym. Przejęcie nad nimi kontroli przez osoby nieuprawnione pozwala na wywołanie paniki na szeroką skalę bez konieczności użycia tradycyjnych środków militarnych.
Obecnie trwają prace nad przywróceniem pełnej funkcjonalności zaatakowanych systemów oraz zabezpieczeniem infrastruktury przed kolejnymi próbami włamań. Incydent ten uwypukla rosnące znaczenie cyberbezpieczeństwa w utrzymaniu stabilności społecznej, szczególnie w regionach bezpośrednio dotkniętych działaniami wojennymi.
Źródło: France 24 – International breaking news, top stories and headlines
Zdjęcie: Cover image: Ukraine and Russia report fake emergency alerts after cyberattack targets apps © agencies, źródło: france24.com


Polityczna strategia Trumpa pod lupą: czy ignoruje realne problemy wyborców?
Atak na punkt pomocy humanitarnej w Ukrainie. Władze donoszą o licznych ofiarach
Starcie o Michigan: Abdul El-Sayed nową nadzieją Demokratów w kluczowym wyścigu do Senatu
Czy przeprosiny za niewolnictwo wystarczą? Wielka Brytania w obliczu trudnej debaty
Król Karol III o dziedzictwie niewolnictwa: „haniebny rozdział historii” bez oficjalnych przeprosin
Wojna schodzi pod ziemię: Drony zmieniają reguły gry na froncie 