Francuska platforma streamingowa Deezer zdecydowała się na zdecydowany krok w walce z tzw. AI slop, czyli masowo produkowanymi utworami i albumami generowanymi w całości przez sztuczną inteligencję. Serwis zapowiedział wprowadzenie prostego przełącznika, który pozwoli użytkownikom całkowicie wykluczyć syntetyczną twórczość z wyników wyszukiwania oraz własnego pola widzenia.
Nowa funkcja stanowi rozwinięcie dotychczasowych działań platformy. Do tej pory Deezer usuwał muzykę w pełni generowaną przez sztuczną inteligencję jedynie z rekomendacji algorytmicznych i redakcyjnych. Nadchodzące rozwiązanie da jednak pełną kontrolę samym słuchaczom, którzy będą mogli w dowolnym momencie włączyć lub wyłączyć dedykowany filtr.
Globalne wdrożenie filtru jeszcze w tym roku
Zgodnie z zapowiedziami francuskiego serwisu, globalne wdrożenie nowości ma nastąpić przed końcem 2026 roku. Przełącznik sprawi, że z widoku osób, które aktywują opcję filtrowania, znikną nie tylko same utwory i albumy, ale również powiązani z nimi wirtualni artyści. Jednocześnie platforma zapewnia, że osoby preferujące odsłuch syntetycznych kompozycji zachowają taką możliwość po pozostawieniu filtru w pozycji wyłączonej.
Rosnąca popularność narzędzi generatywnych sprawia, że serwisy streamingowe coraz częściej stają przed wyzwaniem odróżnienia tradycyjnej twórczości od masowo generowanych treści. Krok podjęty przez Deezer może wywrzeć presję na konkurencyjne serwisy, w tym lidera rynku, jakim pozostaje Spotify, do wdrożenia podobnych mechanizmów ochrony użytkowników przed natłokiem automatycznie tworzonej muzyki.
Źródło: Spider's Web


Jak połączyć Apple Watch z Androidem? Powstało obejście blokady
Xbox Nano Controller: kieszonkowy pad od Microsoftu na podróż i do chmury
Szpieg w biurze OpenAI: inżynier oskarżony o podłożenie podsłuchu
WhatsApp otwiera się na gości: dołączysz do rozmowy bez konta
Przełom w świecie gier: DLSS od Nvidii działa na układach AMD 