Menu

Najnowsze wiadomości

Tragiczny błąd w Newcastle: pacjentka odesłana do domu mimo zagrożenia życia

Tragiczny błąd w Newcastle: pacjentka odesłana do domu mimo zagrożenia życia

Robert Malisz 1 dzień temu
Materiał przygotowany z wykorzystaniem AI. Zgłoś błąd.

Szpital Royal Victoria Infirmary (RVI) w Newcastle znalazł się w centrum uwagi po wstrząsającym przypadku Danielle Brown. 31-letnia kobieta, będąca w siódmym miesiącu ciąży, została odesłana do domu z placówki, mimo że cierpiała na stan przedrzucawkowy – poważne powikłanie ciążowe, które może zagrażać życiu zarówno matki, jak i dziecka.

Kilka dni po wypisie Danielle Brown wróciła do szpitala, gdzie badania potwierdziły najgorszy scenariusz: jej nienarodzona córka, Maisie, zmarła. Jak wynika z ustaleń, po przekazaniu tej druzgocącej informacji, kobiecie wręczono jedynie broszurę informacyjną dla osieroconych rodziców i polecono umówić się na termin porodu.

Przyznanie się do błędu

Newcastle Hospitals NHS Foundation Trust przyznał, że doszło do rażących zaniedbań. W oficjalnym stanowisku zarząd powierniczy stwierdził, że dziecko prawdopodobnie by przeżyło, gdyby pacjentka nie została przedwcześnie wypisana do domu. Sprawa ta rzuca cień na procedury obowiązujące w placówce i wywołuje pytania o standardy opieki nad pacjentkami w ciążach wysokiego ryzyka.

Stan przedrzucawkowy, z którym zmagała się Brown, charakteryzuje się wysokim ciśnieniem krwi i obecnością białka w moczu. Jest to stan wymagający ścisłej obserwacji medycznej, a w wielu przypadkach natychmiastowej interwencji, aby uniknąć tragicznych powikłań.

Wstrząsające procedury

Szczególnym echem odbiło się zachowanie personelu w obliczu śmierci dziecka. Odesłanie matki do domu z instrukcją „umówienia się na termin” po tym, jak dowiedziała się o śmierci córki, zostało uznane przez opinię publiczną za całkowity brak empatii i profesjonalizmu. Rodzina zmarłej Maisie mierzy się teraz nie tylko z traumą po stracie dziecka, ale także z poczuciem zawodu przez system, który miał zapewnić im bezpieczeństwo.

Źródło: The Guardian

Zdjęcie: źródło: theguardian.com

– Reklama –
Baner
Zostaw odpowiedź

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

– Reklama –