Współczesne budownictwo coraz częściej odchodzi od schematu domu otoczonego ogrodem na rzecz wprowadzania zieleni do wnętrza bryły. Przykład rezydencji pod Warszawą pokazuje, że takie podejście pozwala na stworzenie prywatnej oazy spokoju, dostępnej na wyciągnięcie ręki z niemal każdego pomieszczenia.
Inwestorzy, stając przed wyborem między drogą nieruchomością w stolicy a działką na jej obrzeżach, zdecydowali się na drugie rozwiązanie. Pozwoliło to na przeznaczenie większego budżetu na wyższy standard wykończenia oraz realizację projektu o powierzchni użytkowej 374 m kw. Lokalizacja w spokojnej, zielonej okolicy zapewnia nie tylko czystsze powietrze, ale także dostęp do lokalnych ekologicznych upraw warzyw i owoców.
Architektura skupiona wokół natury
Kluczowym elementem projektu jest zielony dziedziniec, wokół którego zorganizowano przestrzeń mieszkalną. Takie rozwiązanie sprawia, że roślinność staje się integralną częścią wnętrza, a nie tylko widokiem za oknem. Architekci maksymalnie wykorzystali potencjał działki, integrując budynek z otoczeniem.
Rezydencja oferuje szereg udogodnień zaprojektowanych z myślą o potrzebach dużej rodziny. Każdy z czterech pokoi dziecięcych posiada bezpośredni dostęp do prywatnego tarasu, co zwiększa komfort i niezależność domowników. Z kolei strefa relaksu obejmuje zewnętrzny basen, który po zmroku pełni funkcję podświetlanej fontanny, stając się efektownym elementem ogrodu.
Źródło: muratordom.pl


Zbiory warzyw korzeniowych: kiedy wykopywać marchew, pietruszkę i buraki?
Remont starego domu bez rozbudowy: jak zachować charakter wiejskiej architektury?
Koniec boomu na domy do 70 m²? Pierwszy spadek zainteresowania od czasu reformy 