Polski rynek budownictwa jednorodzinnego wyhamował. Po trzech latach dynamicznych wzrostów, podczas których inwestorzy masowo korzystali z uproszczonej ścieżki budowy domów o powierzchni zabudowy do 70 m², najnowsze dane Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego (GUNB) wskazują na zmianę trendu.
Z oficjalnego komunikatu GUNB wynika, że w pierwszej połowie 2026 roku inwestorzy indywidualni złożyli 1802 zgłoszenia budowy domów jednorodzinnych w ramach procedury uproszczonej. Oznacza to spadek o 3,9% w porównaniu do analogicznego okresu w 2025 roku. Jest to pierwszy negatywny wynik dla tego sektora od czasu wprowadzenia przepisów liberalizujących formalności budowlane.
Od dwucyfrowych wzrostów do pierwszego spadku
Dla branży budowlanej wynik ten jest wyraźnym sygnałem zmiany nastrojów. Jeszcze do niedawna procedura pozwalająca na budowę bez konieczności uzyskiwania tradycyjnego pozwolenia, zatrudniania kierownika budowy czy prowadzenia dziennika budowy cieszyła się ogromną popularnością. W poprzednich latach sektor ten notował imponujące wzrosty, sięgające odpowiednio 38% oraz 9,3% rok do roku.
Mimo spadku zainteresowania najmniejszymi domami, rynek nie pozostaje w stagnacji. Obserwuje się rosnące zainteresowanie budynkami o większym metrażu, które również mogą powstawać w ramach uproszczonych procedur. Sugeruje to, że inwestorzy weryfikują swoje potrzeby mieszkaniowe, coraz częściej wybierając projekty o większej powierzchni użytkowej, nawet jeśli wiąże się to z innymi wymogami formalnymi.
Co wpływa na decyzje inwestorów?
Spadek liczby zgłoszeń może wynikać z wielu czynników, w tym z rosnących kosztów materiałów budowlanych, trudniejszego dostępu do kredytów hipotecznych czy zmiany priorytetów Polaków w kwestii metrażu domów. Choć procedura „domu bez pozwolenia” pozostaje atrakcyjna ze względu na ograniczenie biurokracji, inwestorzy coraz uważniej kalkulują opłacalność inwestycji w kontekście długoterminowego użytkowania nieruchomości.
Sytuacja ta pokazuje, że początkowy entuzjazm związany z uproszczeniami budowlanymi stabilizuje się, a rynek dostosowuje się do nowych realiów gospodarczych. Eksperci będą obserwować kolejne miesiące, aby sprawdzić, czy obecny spadek jest tylko chwilową korektą, czy trwałym trendem w polskim budownictwie.
Źródło: muratordom.pl


Zielony dziedziniec w sercu domu. Jak połączyć nowoczesny luksus z naturą
Ceny węgla w październiku: ogromne różnice między kopalnią a składem
Zrujnowany dom z historią: jak odnaleźć perłę architektury pod warstwami zaniedbań
Drugie życie starego spichlerza: jak uratować historię przed spaleniem
Z ruiny w serce Puszczy Białowieskiej: niezwykła metamorfoza starej leśniczówki
Remont dachu bez błędów: co sprawdzić przed wymianą pokrycia? 