Współczesny dostęp do informacji sprawia, że śledzenie bieżących wydarzeń z drugiego końca świata stało się dla wielu osób codziennym rytuałem. Problem pojawia się w momencie, gdy zainteresowanie przeradza się w obsesyjne śledzenie doniesień, które negatywnie wpływa na zdrowie psychiczne i codzienne funkcjonowanie. Zjawisko to, często określane mianem doomscrollingu, dotyczy szczególnie osób silnie emocjonalnie związanych z danym krajem czy regionem.
Eleanor Gordon-Smith, ekspertka zajmująca się poradnictwem, wskazuje na przypadek osoby, która od 25 lat mieszka poza Stanami Zjednoczonymi, jednak nie potrafi oderwać się od amerykańskich serwisów informacyjnych. Codzienne, wielogodzinne przesiadywanie przed ekranem w celu analizy opinii i nagrań wideo prowadzi do chronicznego stresu, który rzutuje na relacje domowe oraz dobrostan psychiczny.
Przejście od pasywnego odbioru do sprawstwa
Zamiast nakłaniać bliską osobę do całkowitego odcięcia się od źródeł informacji, co w przypadku silnych więzi rodzinnych może być nierealne, ekspertka sugeruje zmianę mechanizmu reakcji. Zamiast biernego pochłaniania treści, które wywołują jedynie poczucie bezradności, warto rozważyć przekierowanie energii na konkretne działanie.
Zaangażowanie w sprawy, które są dla nas ważne, może przybrać formę wsparcia lokalnych inicjatyw, wolontariatu lub działań charytatywnych powiązanych z tematyką, która budzi nasz niepokój. Taka strategia pozwala przekuć lęk w poczucie sprawstwa. Zamiast być jedynie odbiorcą przytłaczających wiadomości, osoba zaniepokojona sytuacją zyskuje możliwość realnego wpływu na otoczenie, co może znacząco obniżyć poziom stresu.
Kiedy warto postawić granice?
W sytuacjach, gdy obsesyjne śledzenie newsów zaczyna dominować nad życiem rodzinnym, istotna jest szczera komunikacja. Warto skupić się na wyrażeniu własnych uczuć i potrzeb, zamiast krytykować nawyki partnera. Skuteczna strategia obejmuje ustalenie wspólnych „stref wolnych od ekranów” oraz wyznaczenie konkretnych godzin w ciągu dnia, które są poświęcone wyłącznie na konsumpcję mediów, co pozwala na zachowanie higieny cyfrowej i powrót do rzeczywistości poza światem politycznych sporów.
Źródło: The Guardian
Zdjęcie: źródło: theguardian.com


Boston Ballet podbija Paryż: Powrót do europejskich korzeni
Zapomniane kompozytorki wracają na afisz. Susan Tomes odkrywa historię kobiet przy pianinie
Ewolucja brzmienia Fontaines D.C.: Od punkowej furii po euforię
Pułapka wiecznego pośpiechu: dlaczego odkładamy życie na później?
Amerykańska wizjonerka w sercu Paryża: Dlaczego Mary Cassatt wciąż fascynuje?
Czy współczesne seriale straciły swoich największych złoczyńców? 