Republika Południowej Afryki znalazła się w gronie siedmiu państw, które formalnie przedstawią swoje kandydatury do organizacji Letnich Igrzysk Olimpijskich w 2036 roku. Jeśli starania zakończą się sukcesem, byłoby to pierwsze w historii wydarzenie tej rangi zorganizowane na kontynencie afrykańskim.
Proces wyłaniania gospodarza nabiera tempa, a oficjalne prezentacje przed Międzynarodowym Komitetem Olimpijskim (MKOl) zaplanowano na listopad. Choć ambicje RPA są duże, projekt zakłada rozproszenie aren sportowych między trzy kluczowe ośrodki: Kapsztad, Johannesburg oraz Durban. Taki model logistyczny wymagałby ogromnych nakładów na infrastrukturę oraz spójnego systemu komunikacji między miastami oddalonymi od siebie o setki kilometrów.
Kto jest faworytem do organizacji igrzysk?
Mimo determinacji RPA, eksperci wskazują, że kraj ten startuje z pozycji outsidera. W rywalizacji o igrzyska w 2036 roku biorą udział również inne państwa, w tym Niemcy, Korea Południowa, Turcja, Węgry oraz Indie. Za głównego faworyta uznawany jest jednak Katar, który w ostatnich latach skutecznie pozycjonuje się jako organizator największych światowych imprez sportowych, w tym piłkarskich Mistrzostw Świata w 2022 roku.
Wybór gospodarza igrzysk to proces wieloetapowy, w którym MKOl ocenia nie tylko gotowość obiektów sportowych, ale także stabilność polityczną, gospodarczą oraz długofalowe korzyści dla regionu. Dla RPA wyzwanie jest podwójne: kraj musi przekonać decydentów, że podoła wyzwaniu finansowemu oraz organizacyjnemu, jednocześnie przełamując historyczną barierę, jaką jest brak obecności igrzysk na kontynencie afrykańskim.
Źródło: The Guardian
Zdjęcie: źródło: theguardian.com


Życie po stracie: Rodzice Anera Shapiry o bólu i pamięci rok po ataku na festiwal Nova
Francuska szkoła protestu: Dlaczego uczniowie znów wychodzą na ulice?
Brytyjski miliarder ostrzegał przed Epsteinem na dekady przed upadkiem przestępcy
Polityczna retoryka strachu. Trump ostrzega przed zniszczeniem amerykańskich miast
Polityczny wstrząs w Turcji: Burmistrz Izmiru przechodzi do obozu Erdoğana
Miejsca pamięci po 7 października stają się celem wizyt tysięcy osób 