Władze we Francji zapowiadają wprowadzenie wyjątkowych środków bezpieczeństwa przed nadchodzącym weekendem. Decyzja ta jest bezpośrednią reakcją na falę niepokojów, która przetoczyła się przez kraj w minionych dniach podczas demonstracji dotyczących kosztów utrzymania oraz finansowania edukacji.
Sébastien Lecornu, pełniący funkcję premiera Francji, podczas wystąpienia w Zgromadzeniu Narodowym we wtorek 20 października, określił ostatnie wydarzenia mianem „insurekcji”. Zdaniem szefa rządu, za eskalacją przemocy na marginesie pokojowych protestów stoją zorganizowane grupy określane jako „ultra-lewicowe”.
Masowa mobilizacja służb
W odpowiedzi na zapowiedzi kolejnych protestów, Lecornu obiecał „masową” mobilizację sił porządkowych w najbliższy weekend. Rząd dąży do zapewnienia bezpieczeństwa obywatelom oraz ochrony mienia publicznego, które ucierpiało podczas ostatnich zamieszek.
Sytuacja we Francji pozostaje napięta, a władze starają się równoważyć prawo do zgromadzeń z koniecznością utrzymania porządku publicznego. Wypowiedzi premiera wskazują na twarde stanowisko rządu wobec ugrupowań, które według oficjalnych ocen wykorzystują społeczne niezadowolenie do wywoływania chaosu.
Źródło: France 24 – International breaking news, top stories and headlines
Zdjęcie: źródło: france24.com


Czy Etiopia i Erytrea zmierzają ku nowemu konfliktowi? Wzrost napięcia na granicy
Czy protesty we Francji to tylko przejaw ekstremizmu? Socjologowie rzucają nowe światło
Donald Trump przed sądem w sprawie przeciwko BBC. Grozi mu oddalenie pozwu
Kulisy nieudanej egzekucji Christa Pike: Zespół medyczny ostrzegał przed problemami
Francja w napięciu: Premier Lecornu wzywa liderów partii do rozmów po fali protestów
Brazylia przed wyborczą dogrywką: Bolsonaro i Lula w decydującym starciu 