Współczesna architektura jednorodzinna coraz częściej odchodzi od powtarzalnych schematów, szukając inspiracji w rozwiązaniach, które łączą tradycję z nowoczesnym podejściem do formy. Przykładem takiej realizacji jest dom zlokalizowany w północnej części Wrocławia, który wyróżnia się na tle sąsiedniej zabudowy nie tylko drewnianą elewacją, ale przede wszystkim unikalnym układem okien o zróżnicowanych rozmiarach.
Za projekt odpowiada zespół +48 Pracownia Projektowa, w składzie: Szymon Brzezowski, Juliusz Erdman oraz Natalia Rowińska. Architekci zdecydowali się na zastosowanie licznych, mniejszych przeszkleń, co nie było jedynie zabiegiem estetycznym. Jak wyjaśniają twórcy, celem takiego rozwiązania było optyczne zmniejszenie skali ścian szczytowych oraz skuteczne ukrycie rzeczywistej kubatury budynku, co nadaje mu bardziej kameralny charakter.
Długa droga do wymarzonego miejsca
Proces powstawania domu był poprzedzony żmudnymi poszukiwaniami idealnej działki. Inwestorzy, pochodzący z północnej części Wrocławia, od początku byli zdecydowani na tę konkretną lokalizację, choć sami przyznają, że długo nie potrafili precyzyjnie określić swoich oczekiwań względem terenu. Jak wspomina inwestorka, to właśnie to miejsce okazało się tym właściwym, co zakończyło długotrwałe negocjacje z biurami nieruchomości.
Inspiracją dla właścicieli w procesie planowania domu był magazyn „Murator”, który pomógł im ukształtować wizję przyszłego miejsca zamieszkania. Efektem końcowym jest budynek, który – mimo nowoczesnego sznytu – wpisuje się w krajobraz, oferując domownikom wysoki komfort użytkowania przy zachowaniu oryginalnego wyglądu zewnętrznego.
Źródło: muratordom.pl


Malowanie drewna jesienią: kiedy jeszcze warto, a kiedy lepiej odpuścić?
Ceny brykietu szybują w górę. Sprawdzamy, ile zapłacisz za opał przed zimą
Dlaczego październik to najlepszy moment na sadzenie drzew i krzewów?
Miliard złotych na magazyny energii: rusza nabór wniosków w programie NFOŚiGW
Remont u sąsiada a prawo do Twojej działki: Kiedy musisz wyrazić zgodę?
Metamorfoza kostki z lat 60.: jak powiększyć przestrzeń bez wyburzania całego domu 